<title_newspaper>Trybuna Ludu</title_newspaper>
<title_article>Wybory w ZSCh</title_article>
<authors>
<author>Witold Kuczyski</author>
</authors>
<language>pl</language>
<style>press</style>
<year>1950</year>
<month>03</month>
<day>03</day>
<date>1950-03-03</date>
<period>d</period>
<status>1_obieg</status>
<support>paper</support>
<text>
<![CDATA[
Przebieg wyborw do K Gromadzkich ZSCh oraz delegatw na Zjazdy Gminne, wskazuje na powane zaostrzenie si walki klasowej na wsi. Zebrania przebiegaj pod znakiem walki o zapewnienie waciwego skadu klasowego instancji, pod znakiem wyboru chopw maorolnych i redniorolnych, takich chopw, ktrzy ofiarnie bd pracowa na wanych placwkach, jakimi s doowe wadze Samopomocy Chopskiej.
Elementy kuackie ze swej strony podejmuj prby paraliowania zebra, podwaania sojuszu robotniczo-chopskiego, utrcania niewygodnych im kandydatur. Wiejscy wyzyskiwacze wykazuj olbrzymie zainteresowanie przebiegiem wyborw. Wszelkimi dostpnymi im rodkami usiuj zaway na ich wyniku.
Gwnym celem ich krecich usiowa,  przy zastosowaniu caego arsenau chwytw  jest denie do skcenia biedaka ze redniakiem. Demagogiczne, pene obudy wystpienia rzekomo "w obronie" interesw gromady, mniej lub wicej zawoalowane usiowania stworzenia linii podziau midzy jawnymi zwolennikami spdzielczoci produkcyjnej i reszt, wahajc si jeszcze i niezdecydowan czci wsi  oto niektre metody zmierzajce do tego celu.
Prby te i usiowania, w ktre wiejscy bogacze wkadaj tyle si i rodkw, kocz si na og niepowodzeniem. W okresie, ktry min od ostatnich wyborw, wzmocni si na wsi aktyw ZSCh, przybyo p miliona nowych czonkw, okrzepa pozycja mao i rednio rolnych, podnioso si klasowe uwiadomienie wsi, ktra nie daje si wodzi za nos kuakom.
Mwi o tym na przykad charakterystyczny gos w dyskusji tow. Siedziak z gromady Mayszwka (pow. Sokka, woj. Biaystok). Korygujc oportunistyczne stwierdzenie sekretarza gminnego Zarzdu ZSCh, tow. Siedziak stwierdzia, e w gromadzie, wbrew sowom referenta, wyzyskiwacze s i e trzeba z nimi walczy. Jako przykad podaa, e jeden z miejscowych kuakw, ktry mia jej przyj z pomoc ssiedzk, zada od niej za trzy godziny pracy opaty jak za cay dzie. W GRN, do ktrej zwrcia si ze skarg, kazano jej milcze.
]]>
</text>

